|
Blog > Komentarze do wpisu
Obrazy ze snów... Panika mnie ogarnia, kiedy telefonuje jakaś znajoma i oznajmia, że ostatniej nocy miała niesamowity sen i że koniecznie musi mi go opowiedzieć, że zdziwię się ogromnie. Coś takiego nieuchronnie zapowiada tasiemcową historię pełną nic nie znaczących epizodów i nudnych opisów, które śniąca uważa za nadzwyczaj ważne i absolutnie nieodzowne, abym wszystko pojęła. "Było to u mnie, ale jednocześnie niczego nie poznawałam... wiesz o co mi chodzi?" albo "Leciałam nad miastem, jakby to była rzecz najzwyklejsza na świecie, rozumiesz? I nie wyobrażasz sobie jakie czułam szczęście..." ![]() Jednakże nawet nabardziej oklepane sny pozostawiają na osobach, które nawiedziły, jakiś ślad, zapaszek wymagający kilku dni, by się rozwiać. Ktoś wyszedł poza czas i przestrzeń, żeby dać Ci znak... niedziela, 04 lutego 2007, ka.szaa
|
myshu: |